Skąd pomysł na Powstanie Warszawskie

Gdy 6 października 1939 pod Kockiem skapitulowały ostatnie oddziały Wojska Polskiego, Niemcy jeszcze nie wiedzieli, że Polaków nie wystarczy pokonać – będą dalej walczyć. Przygotowania do tej walki rozpoczęto w nocy z 26 na 27 września w oblężonej stolicy, której broniła Armia „Warszawa”. Jej dowódcą był faktycznie gen. Walerian Czuma, choć pozycję tą przypisywał sobie starszy stopniem gen. Juliusz Rómmel. On też, na dwa dni przed wkroczeniem Niemców do miasta, wydał rozkaz utworzenia Służby Zwycięstwu Polski. Jej komendantem został gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski, szefem sztabu zaś płk Stefan Rowecki. Slużba Zwycięstwu Polski/ZSP nie istniała jednak długo, rozwiązano ją 13 listopada tego samego roku. Służba Zwycięstwu Polski powiązana była mocno z sanacją, której przeciwnikami byli rząd londyński i Naczelny Wódz. Tego samego dnia, gdy rozwiązano SWP, powstał Związek Walki Zbrojnej. Jej komendantem został znajdujący się w Paryżu gen. Kazimierz Sosnkowski, zaś dowódcami w Polsce byli gen. Karaszewicz-Tokarzywski w sowieckiej strefie okupowanej i płk Rowecki w strefie niemieckiej. Pierwszy rychło został aresztowany przez NKWD na terenie zajętym przez III Rzeszę, jednak ZWZ przystąpił do działań sabotażowo-dywersyjnych, a także walki propagandowej i działań wywiadowczych. Upadek Francji wymógł kolejną reorganizację. W dniu 30 czerwca płk Rowecki został mianowany komendantem ZWZ z prawem działania bez porozumienia z rządem londyńskim.

Pokaż więcej

Związek Walki Zbrojnej istniał do 14 lutego 1942 roku. Jego działania w tym okresie dały podstawy technikom, motywom i organizacjom, które później miały przełożyć się na działanie Armii Krajowej. Powstała Organizacja Małego Sabotażu „Wawer”, oparta na Szarych Szeregach, czyli konspiracyjnym harcerstwie. Jej działania dotyczyły głównie walki propagandowej: zamalowywania obwieszczeń niemieckich, malowania „kotwic” i liter „V”, zdzierania ogłoszeń i plakatów propagandowych etc. Z ZWZ nawiązali kontakt „cichociemni”, gdy po raz pierwszy zrzucono ich w kraju. Również ZWZ rozpoczął „akcję N”, czyli na szeroką skalę zakrojony projekt walki psychologicznej i wywiadowczej z okupantem. Odpowiedzialna za prowadzenie jej komórka nie tylko wysyłała setki fałszywych komunikatów, poleceń i rozkazów do placówek okupacyjnych, ale także przygotowała liczne ulotki i broszury podkopujące morale okupanta. Powoływała również do istnienia różne fałszywe organizacje podziemne, fabrykowała tropy sugerujące ich istnienie oraz działalność, przez co nie tylko niemiecki wywiad marnował czas na poszukiwanie i zwalczanie nieistniejącego wroga, ale także umacniał się w przekonaniu o rozległości i powszechności polskiego podziemia. Powstał także „Wachlarz”, czyli wydzielona komórka specjalizująca się w dywersji, sabotażu i walce zbrojnej, a która weszła następnie w skład Kedywu AK.

W dniu 14 lutego 1942 rozkazem Naczelnego Wodza przekształcono Związek Walki Zbrojnej w Armię Krajową. Jej dowódcą pozostał awansowany uprzednio na generała Stefan Rowecki, zaś w jej skład weszły wszystkie ważniejsze organizacje konspiracyjne. Walka podziemna wkroczyła w nową fazę, nie tylko kontynuowano działania ZWZ, ale również znacznie je rozszerzono. Polska komórka dokonała zamachów bombowych w Berlinie i Wrocławiu, dzięki akcji „Wieniec” udało się zdezorganizować niemiecką kolej w rejonie Warszawy, wspólnie z Batalionami Chłopskimi i Armią Ludową przeprowadzono tzw. „powstanie zamojskie”, czyli akcję uniemożliwiającą wysiedlanie ludności polskiej, rozbito więzienia w Pińsku, odbito więźniów Gestapo pod Arsenałem, uwolniono transport ludzi wywożonych do Auschwitz… To tylko przykłady licznych akcji, które organizowała Armia Krajowa. Szeroko zakrojonych działań nie ukróciło nawet aresztowanie gen. Roweckiego, którego rozpracowała grupa agentów Gestapo polskiego pochodzenia. Jego miejsce zajął gen. Tadeusz Komorowski. O tym, że Armia Krajowa nie straciła swego impetu, świadczyć mógł chociażby zamach na gen. Franza Kutscherę czy planowana od ponad roku i chirurgicznie przeprowadzona Akcja „Góral”, podczas której z transportu bankowego zdobyto 105 milionów złotych czyli ok. miliona ówczesnych dolarów. Dowodem rozmachu, z jakim działała Armia Krajowa, była także Akcja „Burza”, gdy polscy partyzanci zaatakowali tyły walczącego z Armią Czerwoną Wehrmachtu, gdy ta zbliżała się do granic Polski. W ten sposób pokazano, że mimo ponad czterech lat okupacji Polacy dalej są gospodarzami na swojej ziemi… niestety Amia Czerwona nie zwróciła na to uwagi. W kwietniu 1944 roku rozpoczęto więc tworzyć opartą na Armii Krajowej Organizację NIE, stworzoną/przewidzianą na wypadek, gdyby to Armia Czerwona miała się okazać nowym okupantem. Wreszcie siłami Armii Krajowej (choć przy wsparciu również innych formacji) przeprowadzono powstanie warszawskie oraz zdobyto i odesłano do Anglii egzemplarz rakiety V-2, dając Aliantom wgląd w zaawansowanie niemieckiej technologii.

Historia Armii Krajowej kończy się 19 stycznia 1945 roku, gdy gen. August Fieldorf wydał rozkaz zdekonspirowania się armii podziemnej i przejścia jej żołnierzy do cywila, gdzie mieli rozpocząć normalne życie i odbudować zniszczoną Polskę. Rozkaz miał także uchronić byłych partyzantów przed represjami komunistycznymi, jednak aresztowanie generała dwa miesiące później pokazało, jak złudne to były rachuby. Część żołnierzy AK pozostała w konspiracji i walczyła z Sowietami oraz Polską Partią Robotniczą w ramach licznych organizacji podziemnych, które powstały pod koniec wojny. W czasie swej działalności AK przeprowadziła ponad 110 większych akcji dywersyjno-zbrojnych i nieprzeliczoną ilość akcji mniejszych. Dzięki jej działalności nie tylko zaopatrywano Aliantów w pierwszorzędne informacje wywiadowcze, ale także wiązano znaczne siły Wehrmachtu i SS, dezorganizowano transport (2300 ataków na transporty, ok. 1300 wykolejonych pociągów).. Liczebność Armii Krajowej nie przekroczyła 400 tysięcy żołnierzy, z czego 100 tysięcy zginęło, zaś 50 tysięcy zostało wywiezionych w głąb ZSRS.

Armia Krajowa była unikalną formacją, ewenementem. Nie wynikało to jednak z jej liczebności, bowiem partyzantki jugosłowiańska czy sowiecka były zdecydowanie liczniejsze. Żadna jednak inna nie miała takiej formy, jak Armia Krajowa ani tak rozbudowanego etosu, nie prowadziła również tak szeroko zakrojonych działań. Akcja „N” był czymś niespotykanym wśród innych partyzantek, podobnie równie prężnie działający wywiad. Ważny jest też przymiotnik „krajowa”.

W większości przypadków oddziały konspiracyjne krajów okupowanych były przedłużeniami przedwojennych partii politycznych, AK jednak była dla wszystkich, niezależnie od poglądów (wyjątkiem była Armia Ludowa, która programowo zwalczała inne formacje podziemne, tylko w wyjątkowych sytuacjach z nimi współpracując). Miała również status prawny sił zbrojnych, co czyniło z niej regularną armię równą statusem wojskom dowolnego innego kraju. Co ważniejsze jednak, Armia Krajowa była także fenomenem społecznym. Ściśle związana ze strukturami państwa podziemnego. Kreowała postawy ideologiczne, brała udział w wychowaniu i kształtowaniu wielu młodych ludzi. Sam fakt, że mimo klęski wciąż jej pamięć jest bardzo żywa wśród Polaków, świadczy o tym, że osiągnęła na tym polu sukces.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s